Opinie

Certyfikaty

Oferta

Metamorfozy

O mnie

Blog

Kontakt

Ćwiczenia z podopiecznymi

Praca nad formą kojarzy się z wydatkiem, który trzeba na stałe wpisać w domowy budżet. Sporo osób odkłada decyzję o współpracy z trenerem właśnie z tego powodu, gdyż traktuje ją jak luksus zarezerwowany dla lepiej zarabiających. Tymczasem różnica między treningiem drogim a rozsądnie zaplanowanym rzadko wynika z samej stawki, a znacznie częściej z tego, jak dobierzesz formę wsparcia do swojej sytuacji. Poniżej znajdziesz 5 sposobów, dzięki którym wydasz mniej, a mimo to dojdziesz do celu.

Dlaczego najdroższy wariant nie zawsze jest najlepszy?

Zanim zaczniesz szukać oszczędności, powinieneś koniecznie zrozumieć, skąd w ogóle biorą się przepłacone treningi. Otóż najczęściej z sytuacji, w której ktoś kupuje wsparcie znacznie szersze, niż faktycznie jest to niezbędne. 

Osoba z kilkuletnim stażem na siłowni, znająca technikę podstawowych ćwiczeń, nie musi mieć trenera przy każdym powtórzeniu, bo brakuje jej raczej przemyślanego programu niż asysty. Płacenie za nadzór, z którego nie korzystasz, jest pierwszym miejscem, w którym pieniądze uciekają.

Równie kosztowna jest druga skrajność. Wybór najtańszego rozwiązania, które porzucisz po trzech tygodniach, oznacza wydatek bez żadnego zwrotu. Prawdziwa oszczędność polega więc na trafnym dopasowaniu, a nie na szukaniu najniższej ceny w cenniku.

Sposób 1: trenuj w parze i zapłać o połowę mniej

Najprostsza metoda obniżenia rachunku nie wymaga rezygnacji z niczego. Jeśli masz kogoś bliskiego, kto również chce zadbać o sylwetkę, to koniecznie to wykorzystaj. Otóż druga osoba u mnie płaci połowę stawki za dowolną usługę lub pakiet. Dzięki partnerowi, przyjaciółce czy rodzeństwie łączny koszt rozkłada się na dwie osoby i w praktyce Twoja cena spada o 50%.

Finanse są tu jednak tylko jedną stroną medalu. Obecność drugiej osoby wyraźnie utrudnia rezygnację, bo odpuszczając trening, zawodzisz kogoś poza sobą. W dodatku zdrowa rywalizacja wyciąga z ludzi więcej, niż zrobiliby w pojedynkę, a wspólne pokonywanie trudnych serii ponadto buduje więź. Dla wielu par czy przyjaciół właśnie ten element przesądza o tym, że współpraca trwa miesiącami zamiast tygodniami.

Sposób 2: postaw na plan treningowy zamiast stałej asysty

Jeżeli czujesz się pewnie pod sztangą i wiesz, że potrafisz zmotywować się bez cudzej obecności, samodzielny plan będzie znacznie lżejszy dla portfela. W ramach współpracy za 499 zł miesięcznie dostajesz czterotygodniowy program przygotowany pod Twój cel, jeden trening w formie konsultacji oraz video-analizę techniki, dzięki której sprawdzam Twoje ruchy na odległość. Do tego dochodzi stały kontakt ze mną, więc nie zostajesz sam z kartką ćwiczeń.

Ten wariant sprawdza się szczególnie u osób, które wcześniej trenowały twarzą w twarz i chcą się usamodzielnić bez całkowitego odcinania się od wsparcia.

Sposób 3: kupuj pakiet zamiast dwóch usług osobno

Tu kryje się największa rezerwa finansowa. Plan treningowy kosztuje 499 zł miesięcznie, a plan żywieniowy 399 zł, więc zamawiane oddzielnie dają razem 898 zł. Pakiet treningowo-żywieniowy łączy oba obszary w jedną współpracę za 599 zł, co oznacza niemal 300 zł różnicy w skali miesiąca. Przez pół roku uzbiera się z tego kwota porównywalna z kilkoma miesiącami samego planu treningowego. Do pakietu dochodzi pełne wsparcie, monitorowanie wyników oraz darmowy e-book. 

Poza rachunkiem liczy się jednak jeszcze jedna rzecz. Trening i dieta wzajemnie się napędzają, więc efekty pojawiają się szybciej niż przy pracy nad jednym obszarem. A to krótsza i w dodatku szybsza droga do celu. Widoczne zmiany w lustrze i na wadze w tym samym czasie mocno podnoszą motywację, przez co osoby korzystające z całościowego wariantu znacznie rzadziej odpuszczają w połowie drogi.

Sposób 4: nie przepalaj miesięcy przez zaniedbane odżywianie

Najdroższy trening to taki, który nie przynosi rezultatów. Jeśli ćwiczysz sumiennie od pół roku i mimo to nie widzisz w lustrze żadnej różnicy, to tak naprawdę wąskim gardłem zwykle nie jest program ćwiczeń, lecz to, co ląduje na talerzu. Każdy kolejny miesiąc bez uporządkowanego żywienia oznacza wtedy wydatek na karnet, dojazdy i suplementy, z którego niewiele wynika.

Indywidualny plan żywieniowy za 399 zł miesięcznie opiera się na szczegółowym wywiadzie i obejmuje cztery tygodnie jadłospisu wraz z monitorowaniem postępów. Uwzględniam Twoje preferencje smakowe, tryb dnia i realne możliwości gotowania, więc nie oznacza głodówki ani pożegnania z ulubionymi potrawami. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej go utrzymać.

Sposób 5: dopasuj wydatek do budżetu, który udźwigniesz przez pół roku

Ostatnia rada dotyczy sposobu liczenia, a nie konkretnej usługi. Zamiast pytać, na co stać Cię w tym miesiącu, sprawdź, jaką kwotę spokojnie udźwigniesz przez kolejne sześć miesięcy. Wynika to z tego, że tak naprawdę fundamentem efektów jest regularność – wariant zbyt drogi na dłuższą metę mógłby skończyć się u Ciebie najgorszym: rezygnacją dokładnie wtedy, gdy zmiany zaczynałyby być widoczne.

Warto też uczciwie spojrzeć na swój typowy dzień. Przy nieregularnych godzinach pracy elastyczny postaw koniecznie na plan realizowany wtedy, gdy masz „okienko”. Sprawdzi się lepiej niż sztywno umówione sesje. Odwołany trening bywa najdroższym treningiem w całym miesiącu, bo tak naprawdę tracisz za niego pieniądze w całości.

Jak oszczędzić na treningu i zachować efekty?

Największe oszczędności biorą się z trzech decyzji podjętych na starcie. 

  • Zaproś do współpracy bliską osobę, żeby skorzystać z połowy stawki.
  • Wybierz pakiet zamiast dwóch osobnych usług.
  • Ustal budżet na poziomie, który będzie do zniesienia przez kilka miesięcy. 

Reszta jest kwestią uczciwej oceny własnej samodzielności, bo to ona decyduje, czy potrzebujesz asysty, czy raczej dobrze napisanego programu.

Jeżeli wahasz się między wariantami, napisz do mnie. Porozmawiajmy o Twoich celach i wspólnie ustalmy formę współpracy, która faktycznie odpowiada Twojej sytuacji.